Autor Wątek: Skad się wziął pigeon blood i skąd taka dziwna nazwa  (Przeczytany 2898 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline adamski

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 213
  • Pomógł: 6
  • Zaproszeni: 0

Offline plakat

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 309
  • Pomógł: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
Odp: Skad się wziął pigeon blood i skąd taka dziwna nazwa
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Maj 2012, 23:11:18 »
Odpowiedzi  w watku brak bo niewielu zna obbe jezyki..

Offline adamski

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 213
  • Pomógł: 6
  • Zaproszeni: 0
Odp: Skad się wziął pigeon blood i skąd taka dziwna nazwa
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Maj 2012, 23:30:42 »
Jesteś zainteresowany? Jutro więc to przetłumaczę ;) Krew gołębia bo to nazwa ryby jest niefortunna jakby na to nie patrząc bo to nazwa tej ryby. Pozdrawiam

Offline Aquamateo

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 29
  • Pomógł: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
Odp: Skad się wziął pigeon blood i skąd taka dziwna nazwa
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Maj 2012, 21:14:45 »
Tak jak w przypadku "Gołębiej Krwi" tak i w wielu innych, nazwy powstają przypadkowo i są czesto luznym lub nowym nazewnictwem tego co pierwszy hodowca chciał "przekazać"

Czesto różnice kulturowe/jezykowe, powodują, że w róznych regionach świata a nawet tego samego kraju, ta sama odmiana ma różne nazewnictwo.

Nie tak dawno powstała odmiana Altum Flora, w azjatyckich hodowlach zwana potocznie łzą, Altum przeszedł od żaglowców wysokich z racji wysokiej budowy ciała a flora nawiązuje do bogactwa rysunku podobnego do bogactwa roślinności


Offline adamski

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 213
  • Pomógł: 6
  • Zaproszeni: 0
Odp: Skad się wziął pigeon blood i skąd taka dziwna nazwa
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Maj 2012, 00:12:56 »
Wklejam wersję roboczą tłumaczenia. Jest to zwykły z marszu  zrobiony tekst bez udziwnień. Nie tłumaczone toczka w toczkę bo angielski tej tajskiej tłumaczki - to jakaś enigma ;) Będę to korygował później wklejam jako, że napisałem że dzisiaj coś będzie. Pozdro
Wywiad ten został przeprowadzony z pomocą pani Nutsarun, która tłumaczyła zadawane do Kitti  Phannaitti pytania i udzielane przez niego odpowiedzi na j. angielski. Wywiad ten ma na celu uściślenie wcześniej dokonanego tłumaczenia a, które pozostawało wiele do życzenia. Ułatwiając czytanie pominięto pytania , jednak w trakcie tworzenia  artykułu zostały wszystkie powtórzone, potwierdzone i zweryfikowane dla przejrzystości informacji zawartych w nim.
Kitti rozpoczął rozmnażanie dyskowców w 1970 roku sprzedając je jedynie w Tajlandii i uważał się za hodowcę hobbystę raczej, jako że skupiał się tylko na red turkusach i brązach. Do 1972 roku zdobył na tyle doświadczenia i pewności  w rozmnażaniu dyskowców, że zaczął osiągać ryby o dotąd niespotykanych kolorach, dyskowce o barwach tak pełnych, zdrowe, okrągłe jak dyski jego kolegów, którzy rozmnażali dyski z tych samych linii  ale z użyciem hormonów czego on nie stosował. Zaprosił więc swoich kolegów w celu rzucenia okiem na jego ryby i jako, że ci byli tym co zobaczyli pozytywnie zaskoczeni odniósł on wrażenie iż mógłby się sprawdzić jako profesjonalny chodowca. Od tego momentu zaczął eksportować  swoje dyskowce do innych krajów. W 1991 roku Kitti P. pokazał swojego PB na aquaramie w Singapurze. Każda książka,magazyn, artykuł  i  wiadomości na ten temat z Internetu w zasadzie potwierdzały to co wcześniej o rybach Kittiego zostało przedstawione. Poniższe jest tym co różni od wcześniejszych wersji.
,, Panie Kitti czy sam pan stworzył PB czy wyszukał i kupił u innego chodowcy a później wypromował  i  wypuścił na rynek? – Na początku 1989r. odwiedziłem mojego przyjaciela, który rozmnażał dyskowce hobbystycznie i podczas wizyty u niego jedna z pływających w jego akwarium ryba red turkus zwróciła moją uwagę. Ciało miała koloru żółtawo złotego z fioletowymi  pasami o niebieskim akcencie, ale od pyska do ogona była bardzo popieprzona. Tak dużo pieprzu na ciele sprawiało, że można było odnieść wrażenie, że ryba właśnie zdycha.Oczy ryba miała żółte. Pierwsze co mi przyszło do głowy to kupić od kolegi tę rybę i skrzyżować z tymi, które miałem u siebie a były to naprawdę dobre sztuki a  poprzez wielokrotne krzyżowanie możliwe, że pozbyłbym się tej dużej ilości pieprzu i zobaczył jak ta ryba może wyglądać. Lubię eksperymentować i patrzeć jakie kolory mogą wyjść z krzyżowania dyskowców.
Zaoferowałem mu kupno tej ryby ale odmówił bo pomyślał, że ryba musi być naprawdę sporo warta skoro jestem zainteresowany kupnem. Odpowiedziałem-  nie ma problemu. Po 6 mies. Cały czas był to rok 1989 skontaktował się ze mną i zaoferował mi tego dyska na sprzedaż ponieważ nikt  jej nie chciał kupić mówiono, że ta ryba jest po prostu brzydka. Jako, że był moim przyjacielem a w tym okresie był w dołku zaproponowałem mu dobrą cenę 100.000 tajskich beht (ok. 3000 dolarów) tak więc mógł za tą kwotę spokojnie zadbać o swoją rodzinę. Ryba miała 5 cali był to samiec, powiedziałbym, że red turkus. Na mojej już chodowli zacząłem go parować  z kilkoma samicami red turkus. Ostatecznie z narybku, który uzyskałem 50 proc wyszło red turkus a 50 proc. Początkiem tego co dziś zwiemy Pigeon Blood.

Porobiłem wtedy zdjęcia i powysyłałem do moich kolegów chodowców włączając tych z Singapuru i Malezji.
Nazwa ,, Krew gołębia,, została wymyślona przeze mnie, myślałem o nazwie w j. tajskim ale potrzebowałem nazwy w j. angielskim. Tak jak wtedy do dzisiaj nie umiem mówić czy pisać w j. angielskim więc zwróciłem się o pomoc do tych, o których wiedziałem, że ten język znają żeby pomogli to przetłumaczyć na poprawny angielski. Tym tłumaczeniem jest ,, Krew gołębia,, i nazwa brzmiała dla mnie dobrze więc jej użyłem. Proszę zrozumieć, że tłumaczenie było dosłowne, ale pomysł był złoto pomarańczowy red.
Do 1991 roku miałem około 100.000,,( to trochę dziwne),, dyskowców PB  na mojej chodowli chcąc sprostać zapotrzebowaniu jakie na nie było. Sprzedawałem je mając stałe duże zamówienia na te ryby do Japonii, Singapuru, Malezji, Hongkongu. Aquarama 1991r. zaprezentowała dyskowce PB zachodniemu światu.
Na Aquaramę 1991 roku wziąłem coś koło 5 ciu dużych i 15 mniejszych po 3.5 cala ryb PB. Poproblemach z sędziami na Aquaramie zaprosiłem każdego kto byłby zainteresowany do odwiedzin mojej hodowli by można było zobaczyć na własne oczy jakie stosuję metody rozmnażania oraz że nie używam do tego żadnych hormonów. Jack Wattley przyjechał i zakupił kilka moich sztuk PB , myślę że to powie więcej niż mogą słowa. To jest cała historia w detalach tego jak stworzyłem i rozwinąłem PB oraz skąd się nazwa wzięła. Mam nowe pokolenie PG, czerwone oczy, mniej pieprzu, pełniejsza czerwień z większą ilością bieli na ciele, To pokolenie pochodzi z innej krzyżówki niż oryginalny PB, to nie jest ,,udoskonalenie starej linii. Sądzę, że ta linia doprowadzi do powstania więcej odmian barwnych dysków nad, którymi eksperymentuję.
« Ostatnia zmiana: 29 Maj 2012, 00:22:22 wysłana przez adamski »