Autor Wątek: Pierwsza Przygoda z paletkami  (Przeczytany 8521 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jaros293

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 85
  • Pomógł: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Jarek
  • Skąd: Opole
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #30 dnia: 27 Marzec 2016, 10:19:24 »
Kształty niestety nie powalają, a kolor dopiero nabierają, z dnia na dzień jest coraz lepiej. 

Żwirek w najbliższym czasie wymienię, Mapet mi sporo nagadał:)

Korzonek na pewno włożę , jak tylko się ociepli zacznę poszukiwania ciekawych okazów.

Dzięki za opinie no i życzę wesołych świąt  <piwo>

Offline jaros293

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 85
  • Pomógł: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Jarek
  • Skąd: Opole
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #31 dnia: 29 Marzec 2016, 20:41:52 »
Idąc tropem waszych porad zaczynam przygotowania nowej aranżacji zbiornika.

I jak zwykle zaczynam od tyłu:)

A wiec na dzisiejszym spacerze znalazłem taki okaz jak na zdjęciu, nie znam gatunku drewna, ale na pewno nie jest to iglak.

Niestety po wstępnym oczyszczeniu martwi mnie tył tego korzenia jest czarny ale i twardy, i tu nasuwa się moje pytanie jest sens go dalej oczyszczać czy szukać dalej?

Offline mariuszm72

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1436
  • Pomógł: 36
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 1
  • Imię: Mariusz
  • Skąd: Ziel. Góra- Den Haag
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #32 dnia: 29 Marzec 2016, 21:40:50 »
Jest sens ..... te czarne przebarwienie będą Ci tylko zabarwiać wodę na brązowo - nic po za tym!
Dobrze się przyjżyj czy niema gdzieś próchnicy i w razie czego odetnij (usuń).
Swoją drogą nawet fajnie się prezentują! :)
..... a i jeszcze jedno - one są suche czy "żywe"?
« Ostatnia zmiana: 29 Marzec 2016, 21:42:13 wysłana przez mariuszm72 »
Postępuj w taki sposób, by wszyscy, z którymi rozmawiasz stali się Twoimi przyjaciółmi

1300l

Offline pablo86

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 546
  • Pomógł: 9
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Okolice Oświęcimia
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #33 dnia: 29 Marzec 2016, 22:01:38 »
Zanim włożysz do zbirnika z rybami wygotuj ten korzeń w wodzie z solą czystą, niejodowaną, taką do kiszenia ogórków, bez antyzbrylaczy. Warto z 2-3 razy tak pogotować, potem w czystej wodzie jeszcze raz. Puści sporo farby i wytłucze wszystko co nie potrzebne....
« Ostatnia zmiana: 29 Marzec 2016, 22:02:14 wysłana przez pablo86 »
Kiedy się rodzisz, to wszyscy się cieszą a Ty płaczesz. Żyj tak, abyś w dniu śmierci Ty się cieszył a wszyscy płakali.....

Offline jaros293

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 85
  • Pomógł: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Jarek
  • Skąd: Opole
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #34 dnia: 29 Marzec 2016, 22:31:37 »
korzeń został wyrwany w tamtym roku na jesień, akurat renomują stary port wiec sporo drzew wykarczowali. wydaje mi się ,ze jest to drzewo olchowe, ale to tylko przypuszczenia.

Jutro zacznę go oszlifowywać ze wszystkich brudów.

z wygotowywaniem nie będzie tak łatwo po prostu do garnka się nie zmieści:\, ale będę kombinować z jakąś beczkę:)

Offline Blackwater

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 1237
  • Pomógł: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 1
  • Imię: Adam
  • Skąd: Wałcz
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #35 dnia: 31 Marzec 2016, 22:38:31 »
Korzeń fajny. Dla mnie jedyny sens preparowania to redukcja ewentualnej mikrobiologii. Bakterie raczej nieszokdliwe, a pleśnie i grzyby giną w miarę szybko (80C) 15min, pasożyty jeszcze szybciej (42 stopnie). Peklowanie korzenia do zbyteczny zabieg. Do piekarnika pewnie nie wejdzie (to najlepsza metoda sterylizacji) to można go w wannie polewać czajnikiem. Chyba, że możesz go pogotować z pół godziny to masz 100% pewność braku życia w nim.
Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł. – Albert Einstein

Offline mariuszm72

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1436
  • Pomógł: 36
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 1
  • Imię: Mariusz
  • Skąd: Ziel. Góra- Den Haag
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #36 dnia: 01 Kwiecień 2016, 15:21:20 »
Tu odkażenie to jest chyba najmniejszym problemem ..... bardziej się obawiam iż jak zacznie puszczać garbniki to ryb nie będzie widać - trza go porządnie wymoczyć i non top wymieniać wodę aż do momentu jak najmniejszych zabarwień!
Ja kiedyś na lince zatopiłem w pobliskim stawie (dzikim) na okres dwóch miesięcy, później go do wanny zalałem gorącą wodą z sieci, po ostygnięciu wody jeszcze raz zalanie nową i tak trzy razy ..... więcej nic nie robiłem - żadnej soli czy tam gotowania!
Postępuj w taki sposób, by wszyscy, z którymi rozmawiasz stali się Twoimi przyjaciółmi

1300l

Offline pablo86

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 546
  • Pomógł: 9
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Okolice Oświęcimia
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #37 dnia: 01 Kwiecień 2016, 20:48:17 »
Każdy ma swoje metody. Żadnej soli, gotowania..... Mariusz nawet sobie nie wyobrażasz ile syfu wychodzi podczas godziny gotowania w soli. Pewnie więcej garbników niż pod czas miesiąca w stawie.... Woda po takim zabiegu jest wręcz czarna jak kawa.
Kiedy się rodzisz, to wszyscy się cieszą a Ty płaczesz. Żyj tak, abyś w dniu śmierci Ty się cieszył a wszyscy płakali.....

Offline jaros293

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 85
  • Pomógł: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Jarek
  • Skąd: Opole
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #38 dnia: 02 Kwiecień 2016, 19:26:23 »
Przebudowa akwarium zakończona.
Żwirek został wymieniony na piasek kwarcowy 0,8-1,2mm przeszedł próbę octową, oraz sprawdziłem czy nie zatwardza wody.
Niestety z racji  restartu oraz braku wiader tylko ok 30% wody udało mi się zachować ze starego akwa co oczywiście skutkuje słabymi parametrami wody:
No3 było 15 jest 40
No2  0 /0
Gh 7 /14
Kh 3 / 8
Ph 6,8 / 7,4
CL 0 / 0

będę zbijać parametry codziennie za pomocą podmiany ro 10%

Korzeń gotowałem w kalfaście za pomocą grzałki turystycznej przez 4 godziny w roztworze soli, następnie moczył się przez dwa dni, wody o dziwo nie zabarwiał. Aktualnie dalej wypływa dlatego został przywiązany do kamienia:) Efekt finalny na zdjęciu.

I na koniec jak zwykle pytanie:)

Chodzi o jednego turkusa został tzw chłopcem do bicia, zachowuje się normalnie, ładnie pływa w stadzie ale gdy przychodzi do karmienia kompletnie sobie nie radzi, szybko zostaje przegoniony przez resztę stada ustawia się w kącie czarnieje i nie przyjmuje pokarmu, ta sytuacja trwa już od tygodnia i rybka zaczyna wyglądać jak anorektyk. Co z nią robić? obawiam się ze jak nic nie zrobię to niedługo padnie z głodu?
« Ostatnia zmiana: 02 Kwiecień 2016, 19:57:19 wysłana przez jaros293 »

Offline mariuszm72

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1436
  • Pomógł: 36
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 1
  • Imię: Mariusz
  • Skąd: Ziel. Góra- Den Haag
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #39 dnia: 02 Kwiecień 2016, 19:36:24 »
Takie zachowanie - "chłopiec do bicia" .....  jest normalne u palet i słabszy zawsze dostaje w kość, nie będzie tego to wyłonią sobie z grupy następnego najsłabszego i tak się będzie powtarzać ..... staraj się pokarmy podawać w kilku miejscach w tedy zawsze każdy coś skubnie!
Sprawdzaj ten korzeń co jakiś czas aby nie zaczął psuć się (gnić) ---- sprawdzaj zapach i czy nie mięknie :)
Postępuj w taki sposób, by wszyscy, z którymi rozmawiasz stali się Twoimi przyjaciółmi

1300l

Offline pablo86

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 546
  • Pomógł: 9
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Okolice Oświęcimia
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #40 dnia: 02 Kwiecień 2016, 20:12:02 »
Chłopiec do bicia to norma. Tak jak Mariusz mówi. Pomalutku się zabierze do życia. Też mam taką rybę w ogólnym. Inne miały po 17-18 cm a ona 12. Teraz nie widać różnicy... Paletki to ryby terytorialne i walczą o miejsce w zbiorniku. Nie ma sensu z tym walczyć, choć czasami wystarczy zmiana dekoracji i hierarchia się może zmienić...
Kiedy się rodzisz, to wszyscy się cieszą a Ty płaczesz. Żyj tak, abyś w dniu śmierci Ty się cieszył a wszyscy płakali.....

Offline jaros293

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 85
  • Pomógł: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Jarek
  • Skąd: Opole
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #41 dnia: 16 Kwiecień 2016, 12:12:10 »
No to czas na mikroskop...

Po pobraniu ok 10 próbek w różnych odstępach czasu, jedyne życie jakie zaobserwowałem to te przedstawione na filmie.

Szukałem w necie ale nic ciekawego nie znalazłem, dlatego proszę was o identyfikacje.


Offline mariuszm72

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1436
  • Pomógł: 36
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 1
  • Imię: Mariusz
  • Skąd: Ziel. Góra- Den Haag
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #42 dnia: 16 Kwiecień 2016, 12:22:30 »
Wiciowce
Postępuj w taki sposób, by wszyscy, z którymi rozmawiasz stali się Twoimi przyjaciółmi

1300l

Offline jaros293

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 85
  • Pomógł: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Jarek
  • Skąd: Opole
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #43 dnia: 16 Kwiecień 2016, 12:44:16 »
czyli kuracja...
ta będzie ok?

Przepis 1.
Ogólne założenia: przy rybach dorosłych temperaturę utrzymujemy na poziomie 26-27 stopni. Wiem dobrze, że cykl rozwojowy wiciowców zostaje przerwany przy 32 stopniach, jednak wysoka temp. może być wręcz zabójcza dla dorosłych osobników. Ryby należy zawsze obserwować. Dla maluchów temp. spokojnie powyżej 32 stopni. Pamiętajmy, że temp. podniesiona powyżej 28 stopni sprzyja rozwojowi bakterii i jej podniesienie powinno być połączone z podaniem antybiotyku.
PH - <7, a najlepiej około 6.TWO<10.
Reszty parametrów nie badam, gdyż biologia w zbiorniku zostanie na pewno zachwiana.

Lek wykorzystywany - Aquasan (obecnie Protosol). Dodam, że przepis jest zmodyfikowany przez P. Smolenia, któremu serdecznie dziękuję za pomoc, której udzielił mi nie raz!. Co do kuracji:

Dzień 1 15-20ml Protosolu/100l wody,
Dzień 5 dawka j/w
Dzień 9 dawka j/w
Dzień 11-12 podmiana na maxa.

W czasie kuracji wody nie podmieniamy, obserwujemy ryby, którym nic nie powinno się dziać. Pilnujmy jednak pH, gdyż ma tendencje spadkowe. Kurację przeprowadzamy w zbiorniku ogólnym. Ryby przechodzą ją dość cierpliwie, dodatkowo karmimy granulatem, który nasiąka wodą. Metodę tą sprawdziłem u siebie i na pewno działa. Przy leczeniu filtry zewnętrzne odłączamy i przeprowadzamy osobną dezynfekcje. Proponuję 150-200ml perhydrolu, wlać na 100l wody i podłączyć do tego filtr. Po 24godzinach filtr jest czysty. Podłączamy go ponownie do zbiornika ogólnego po zakończeniu kuracji. Zbiornik po leczeniu będzie na pewno zachwiany, proponuję włożyć węgiel aktywny na 24 godziny do filtra celem usunięcia reszty leku. Akwarium po w/w czynnościach należy zasilić preparatem z bakteriami nitryfikacyjnymi.

Offline Pawel M

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1213
  • Pomógł: 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Zduńska Wola
Odp: Pierwsza Przygoda z paletkami
« Odpowiedź #44 dnia: 16 Kwiecień 2016, 14:03:09 »
tak jak Mariusz napisał - wiciowce i to nie mało
ja na to podaję Metronidazol - nie słyszałem o leku o którym piszesz. Co nie znaczy że nie może być skuteczny  ;)
Dekoracyjne 450 L
1 x 160 L
2 x 120 L