Rośliny > Rośliny akwariowe

Nowe rośliny w akwarium z dyskowcami - kwarantanna

(1/6) > >>

Maciek:
Podstawową rzeczą po zakupie nowych roślin jest ich kwarantanna. Moim zdaniem powinna trwać min 4 tygodnie, choć można i dłużej. Pamiętajmy, że wprowadzenie nowej flory do zbiornika wiąże się z ryzykiem zakażenia ryb. Szczerze polecam tą metodę: zakupione rośliny wkładamy do zbiornika 20-50l wkładamy podłoże, tak aby można było roślinki posadzić. Dajemy w miarę dobre światło i zaczynamy kwarantannę:

1. Do zbiornika podajemy leki kolejno na wiciowce, nicienie oraz bakterie.
Ja całość przeprowadzam w nast. sposób. Wiciowce dzień 1 na noc podaję 2g metronidazolu/100l wody i tak postępuję przez kolejne 3-4 dni, po upływie tygodnia całość powtarzam bez żadnych podmian wody. Kuracja zajmuje 2 tygodnie. Potem podmieniam 10-20% wody i rozpoczynam kolejny etap.

2. Nicienie do wyboru jest levamisol, praziqwantel. Stosuję ten drugi w postaci płynu podając 15ml/100l wody. Woda zrobi się mętna na dzień czy dwa, ale to mija. Następnie po 4 dniach powtórka i po kolejnych 4 znów powtarzam.

Mija 4 tygodnie i podaję dowolny lek przeciwbakteryjny na 3 dni. Po takiej kuracji uważam roślinki za w miarę bezpieczne do włożenia do zbiornika dekoracyjnego.

Kwarantanna jest podstawą i nie bądźmy w gorącej wodzie kąpani, bo źle to się kończy.

Cała kuracja jest bezpieczna dla roślin i spokojnie ją przetrwają. Temperaturę wody jaką utrzymuję to 27-28 st.



 

Przemek:
I to jest dla mnie bezpieczna  kwarantanna Radzę przyszłym adeptom stosować się do tej rady A unikną niekiedy wielkich problemów z rybami

gienierator:
Trzeba by tylko zmienić nazwę z kwarantanna na , hm sam nie wiem na co.
pozdro.....

kms:
Odkażanie?

Tomek:

--- Cytat: gienierator w 11 Grudzień 2011, 13:37:28 ---Trzeba by tylko zmienić nazwę z kwarantanna na , hm sam nie wiem na co.
pozdro.....

--- Koniec cytatu ---


Ponoć jak się bierze zielsko z  dobrego żródła to wystarczy potrzymać je na kwarantannie około miesiąca :)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej