DYSKOWCE . INFO - forum akwarystyczne

Forum główne => Żywienie => Wątek zaczęty przez: michal.l w 14 Styczeń 2012, 20:48:41

Tytuł: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: michal.l w 14 Styczeń 2012, 20:48:41
Może by ktoś opisał tu co i jak bo temat dość ciekawy dla takich "zielonych " jak ja  :D
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Mariusz Zawadzki w 15 Styczeń 2012, 08:17:39
Kupuje się jaja artemii- ja zawsze brałem, do tej pory od akwarystyczny24. Biorę butelkę plastikową, obcinam dolną część. W korku robię dziurę i przetykam wężyk. Podłączam go do brzęczyka, gdyż musi być ciągłe napowietrzanie. Butelkę zanurzam w zbiorniku tarliskowym w celu utrzymania stałej dość wysokiej w granicach 30*C temperatury.
Łyżeczka jaj, łyżka soli niejodowanej, litr wody. Woda powinna być zasadowa.
Po ok. 32 godz są larwy. Ja brałem zawsze dużą strzykawę i ściągam wodę wraz z pływającymi larwami, pod bieżącą wodę, płukanie i podaję narybkowi. Bardzo proste. Pierwszy raz do utrzymania stałej temperatury w zbiorniczkach z larwami wykorzystywałem oświetlenie akwarium.
Trzeba równocześnie prowadzić dwie hodowle tych larw. To wynika z czasu jaki potrzebują na wylęgnięcie się i czas jaki żyją.
Teraz zakładam jedną hodowlę a za 12 godz. drugą. U mnie świetnie się to sprawdza.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: mario1970pl w 15 Styczeń 2012, 12:37:47
Pamiętam, że sam szukałem wielokrotnie przepisu jak spowodować wylęg artemii.
 Przeczytałem wiele postów na ten temat i zawsze zostawał niedosyt, niedopowiedzenie.

 Jednakże odwiecznym problemem był nieudany wylęg, czy problem z oddzieleniem nauplisów od skorupek, które później pływały w akwarium.
 Oczywiście nie bez znaczenia jest też jakość jaj artemi. Ale tu akurat mam swoje pewne źródełko.
 Przez rok testowania różnych metod wypracowałem swoją własną. Być może można ją jeszcze bardziej ulepszyć ale po to tworzę ten temat.

 Do uzyskania wylęgu nie jest potrzebna jakaś super temperatura (miałem artemię i w 19,5 stopniach) jedynie temperatura powyżej 28 stopni powodowała u dużo mniejszą ilość naupliusów. Nie jest również konieczne specjalne naświetlanie, światło dzienne w zupełności wystarcza, nawet w zimie.

Przepis:
 2 litry wody (kranówka pH 7,5)
 40 ml soli kamiennej (do domierzania stosuję miarkę z testów JBL ale nie stosuję aptecznej dokładności, a sól jest z Kłodawy)
 7,5 ml jaj artemi

 Oczywiście proporcje można zmniejszać. Z takiej proporcji otrzymuję 2-3 łyżeczki naupliusów co wystarcza mi na karmienie w kilkunastu akwariach.

 Na zdjęciu przedstawiam pojemniki jakie stosuję do wylęgu.


(http://images47.fotosik.pl/301/357ad7e3e185291fm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=357ad7e3e185291f)


Każdy praktycznie ma coś takiego w domu.

Dziurkę w nakrętce butelki wykonałem gwoździem, którego średnica jest mniejsza od średnicy wężyka. Dzięki temu, co prawda ciężko przepchnąć wężyk przez ten otwór, ale można się obejść bez silikonu. Wężyk wysuwam tak na 1 cm. Chodzi o to, że po odłączeniu sprzętu od pompki napowietrzającej zostawiam wszystko żeby się odstało (tak z 5 min.). Oczywiście wylot wężyka musi się znajdować powyżej poziomu „zupy z artemii”. Puste skorupki pływają po wierzchu, to co nie wylęgnięte lub obumarłe osiada na ściankach lub na dnie butelki. Wystarczy teraz wylot wężyka ustawić poniżej poziomu „artemiowej zupy” i do innego pojemnika przelać przez niego całą zawartość (oczywiście bez kożucha).
 Uzyskany urobek wystarczy przelać, aby pozbyć się słonej wody, przez rajstopę/pończochę (najlepiej tę grubszą część od palców, przez inne co mniejsze naupliusy przechodzą) i to co odsączyliśmy przekładamy do wody, z którą za pomocą strzykawki z założonym wężykiem, wprowadzimy artemię w określone miejsce naszego akwarium.

 Po okresie jakiś 2 tygodni jest konieczność skrócenia wężyka o jakieś 10 cm. Wynika to z tego że zaraz za korkiem w miejscu gdzie raz jest woda raz powietrze wytwarza się jakiś nalot, który powoduje zmniejszone wylęgi.

 Liczę na jakieś komentarze i konstruktywną krytykę.
 PS. Trochę się rozpisałem ale mam nadzieję, że wszystko dobrze wytłumaczyłem.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 15 Październik 2012, 18:09:24
Wstawilem artemie do sump-a w szklance, tam ma stałą temperature, podłaczylem do napowietrzacza, mineło okolo 20h i nic.
Sump stoi w szafce a tam jest ciemno, czy to jest przyczyną czy moze po prostu jeszcze za wczesniej, do wylegu uzylem wody z akwarium.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: bromba w 15 Październik 2012, 18:37:42
A w akwarium masz wodę dla pyszczaków?  :D

W miękkiej i kwaśnej wodzie solowca się nie doczekasz.
Nawet do kranówki (ph 7,5) dodawałam trochę sody oczyszczonej.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 15 Październik 2012, 20:31:10
Więc mowisz ze to nie kwestia światła hmm nastawilem jeszcze raz ph 8.2 zobaczymy co jutro będzie
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Mariusz Zawadzki w 15 Październik 2012, 20:39:23
Cytuj
mineło okolo 20h i nic.

U mnie po 20 godz również nie było larw, dopiero po ok. 30-32h.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: plakat w 15 Październik 2012, 21:32:16
Na pewno bardzo ważne w wyleganiu artemii jest pH. Ja zawsze dodaje sody aby pH było powyzej 8. Z dobrych jakościowo jaj larwy wylegają się juz po 18 godzinach (nie wszystkie na raz oczywiście). Im artemia gorszej jakości, byc moze ma tutaj znaczenie wiek tym gorszy wylęg.
Użyłem kiedyś do wylęgu zleżałej artemi firmy Koral (leżała u mnie około 4 lat) i coś tam nawet się wylęgło, nie wiecej jak 10%.
Po zakupie świeżej bezpośrednio ze stanów wylęg ponad 90%.
Trzeba też zapewnić bardzo silną cyrkulację jaj, tak aby nie przyklejały się do ścianek naczynia a były cały czas w zawieszeniu.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Mariusz Zawadzki w 15 Październik 2012, 21:58:02
Trzeba też zapewnić bardzo silną cyrkulację jaj, tak aby nie przyklejały się do ścianek naczynia a były cały czas w zawieszeniu.


I właśnie dla tego idealnie sprawdza się ucięta butelka z napowietrzaniem od dołu w korku nie na odwrót.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 16 Październik 2012, 19:07:04
Hmm tym razem bylo ph ponad 8, temp odpowiednia i dalej nic, moze jednak swiatło jest potrzebne, w szafce jest kompletnie ciemno.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: plakat w 16 Październik 2012, 19:40:43
Swiatło jest zdecydowanie potrzebne w ciągu kilku pierwszych godzin aby aktywować proces rozwoju embrionu!
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Rafal w 16 Październik 2012, 19:44:43
Ja próbowałem i ze światłem (sztucznym) i bez. I w jednym i w drugim przypadku wylęg był. Jednak w zupełnej ciemności nigdy nie trzymałem, chociaż trochę światła dziennego do butelki docierało.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: plakat w 16 Październik 2012, 19:47:58
Rafał, czyli wylęgałeś ze swiatłem w obu przypadkach.

Filozofii w tym nie ma. Wystarcz trzymać się pewnych zaleceń.

http://www.brineshrimpdirect.com/Hatching-Brine-Shrimp-Cysts-c169.html
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 16 Październik 2012, 20:44:37
Podejscie nr 3 :) tym razem woda 100% kran, ph ~7.5, wstawione do sumpa, temp 28 + zarówka 20W.
Jak teraz bedzie dalej nic to znaczy ze mam jakies lewe cysty.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: jarotukan w 16 Październik 2012, 21:27:10
robilem artemie wiele razy: odstana kranowa, szczypta sody, ph okolo 9, sol morska, 28*C, napowietrzanie na maxa, 80% wylegu po 24h, nigdy zadnego swiatla nie swiecilem
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Rafal w 16 Październik 2012, 21:37:54
Jaro, nie świeciłeś ale czy trzymałeś zamknięte w szafce, bez dostępu w ogóle światła przez 24h na dobę?
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 16 Październik 2012, 21:50:18
No jutro sie okaze, juz kupilem nowe jajka, nie mam gdzie nastawić  kilku jednoczesnie, a chcialem sprawdzic te co mam zeby miec 100% pewnosci ze to ich wina.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: jarotukan w 16 Październik 2012, 22:23:28
nastawialem wieczorem w ciemnej komorce, z malym okienkiem od polnocnej strony, wiec w dzien  byl tam polmrok
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: mario1970pl w 16 Październik 2012, 22:44:31
Artemię nastawiałem przez dobre 2 lata. Kiedyś miałem przypadek słabego, wręcz znikomego wylęgu.
Jeśli twój problem dotyczy słabych jaj. To wrzuć je na jakiś m-c do zamrażarki. Temperatura działa cuda  ;D
Początkowo oświetlałem nastawy ale okazało się, że i bez tego wylęg następuje. Wystarczy światło dzienne. Chłopaki z Apisto udowodnili także, że jest to możliwe bez natleniania. Warunek duża powierzchnia (nakładka na klawiaturę).
Kiedyś po kilku nieudanych próbach wylęgu, z nerwów zostawiłem nastawy na jakiś czas (chyba tydzień lub dwa). To zobaczyłem jak chciałem wyczyścić pojemniki:

(http://imageshack.us/a/img214/1750/img1350a.jpg)

Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: bromba w 17 Październik 2012, 12:18:08
Moje ostatnie doświadczenia z artemią: ta sama partia jajeczek, woda o stałych parametrach, ta sama ilość soli, sody, światła, napowietrzania i temperatury - a wynik nie do przewidzenia. Jak w ruskiej ruletce.
Raz artemii miałam mnóstwo, raz nie było jej prawie wcale. Mimo prób, nie udało mi się ustalić jaki czynnik był za to odpowiedzialny.
Nastawiałam więc kolejne butelki co 12h - i w sumie majac hodowlę w 3, nawet w przypadku marnego wylęgu, byłam w stanie uzyskać w miarę satysfakcjonującą ilość.
Całe szczęście, że okres karmienia tym pokarmem nie trwa zbyt długo. 
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 17 Październik 2012, 17:43:13
I dalej 0 wylegu.. dzis nastawie nowe cysty, wszystko zrobie wg przepisu plakata, z tego co zauwazylem to jak bylo swiatło zapalone to temp podskoczyla do 29, ale to chyba nie powinien byc problem, tym razem postawie butelke w szafce obok sump-a. W samej szafce powinno byc coś około 27 stopni.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: plakat w 17 Październik 2012, 17:53:22
A skąd kupowałeś cysty? Jaki rok produkcji i jak były przechowywane?
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 17 Październik 2012, 18:09:20
Miałem taka saszetkę sery już od razu zmieszane z solą, kupiłem kiedyś w kakadu, przechowywane były w szafce zamknięte  hermetycznie w tejże saszetce roku to Ci nie podam bo już wywaliłem opakowanie.

http://klub.chip.pl/akwaria/akk/artykuly/artemiat.html
Tu piszą ze 27-30 stopni, wiec jak mialem 29 to powinno być ok..
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Rafal w 17 Październik 2012, 18:46:01
Temperatura może być i 29 stopni. Nie tutaj jest problem. Może faktycznie coś z jajkami jest nie tak.

Ja używałem gotowego mixu JBLa (jaja z solą JBL Artemio Mix - http://www.rotala.pl/p2049_jbl_artemio_mix_230g__artemia_gotowa_mieszanka_do_wylegu.html ) i wylęgi są naprawdę przyzwoite. Mi się chyba nie przydadzą w najbliższym czasie, więc jeśli chcesz, mogę Ci podesłać rozpoczęte (ale niemal pełne bo tylko raz postawiona była artemia) pudełko 230g, które starczy jeszcze na długo - za zwrot kosztów przesyłki, nic więcej nie chcę bo i tak u mnie się zmarnuje.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: bromba w 17 Październik 2012, 19:07:44
Miałem taka saszetkę sery już od razu zmieszane z solą, kupiłem kiedyś w kakadu, przechowywane były w szafce zamknięte  hermetycznie w tejże saszetce roku to Ci nie podam bo już wywaliłem opakowanie.


Te saszetki od dawna znane są z tego, że różnie z nimi bywa.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 17 Październik 2012, 19:39:23
Ja używałem gotowego mixu JBLa (jaja z solą JBL Artemio Mix - http://www.rotala.pl/p2049_jbl_artemio_mix_230g__artemia_gotowa_mieszanka_do_wylegu.html ) i wylęgi są naprawdę przyzwoite. Mi się chyba nie przydadzą w najbliższym czasie, więc jeśli chcesz, mogę Ci podesłać rozpoczęte (ale niemal pełne bo tylko raz postawiona była artemia) pudełko 230g, które starczy jeszcze na długo - za zwrot kosztów przesyłki, nic więcej nie chcę bo i tak u mnie się zmarnuje.
Rafał, dzięki ale na te chwilę mam spory zapas kupiłem 100g czystych (bez soli) cyst, taki jak w załączniku, "zaprawiam" je kłodawską niejodowana sola kamienną do przetworów, powinno wystarczyć na długo.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Rafal w 17 Październik 2012, 19:47:31
Powinno, zabezpiecz tylko przed wilgocią. A w razie słabego wylęgu do zamrażarki - z reguły pomaga.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 17 Październik 2012, 20:03:04
No mam nadzieje ze tym razem cokolwiek sie wylęgnie .. :)

Butelka 0,5l, PH 8.3, 9g soli, 0,5g cyst,  temp 28 (wpakowalem do butelki z cystami termometr akwarystyczny), napowietrzanie podłączone do tego odpalona zarówka 20 W.

Jeśli jutro dalej nie będzie małej artemi to skończą mi sie pomysły co mogę robić zle.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: jarotukan w 17 Październik 2012, 20:57:06
spruboj dodac szczypte sody
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 17 Październik 2012, 21:08:36
Dodałem 5 kropel Tropical PH+, dlatego z ph 7.5 zrobiło mi sie 8.3, ale to nie jest wina tego płynu bo w 100% kranówie tez była qpa.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Rafal w 17 Październik 2012, 21:15:47
No i daj im więcej czasu niż te 24 h. Odczekaj ze 3 doby zanim wlejesz zawartość do toalety.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 17 Październik 2012, 21:37:05
Rafał czekałem czekałem, przelewałem do szklanki "stary" nastaw, przez trójnik zapodawałem powietrze z innej rurki i tez wstawiałem do sumpa razem z butelką, bez rezultatu.

Na termometrze w butelce temp spadła do 26 wiec wstawilem ją do sumpa jak poprzednio.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Rafal w 17 Październik 2012, 21:40:06
Czy temperatura ma aż takie znaczenie jeśli chodzi o sam wylęg? Wydaje mi się że nie. Co najwyżej wpływa na czas wylęgu. Ja grzałek nie stosowałem, temperatura pokojowa wystarcza, tylko trochę dłużej może wszystko trwać.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: jarotukan w 17 Październik 2012, 21:42:09
tylko zeby nie bylo kabaretu ze sie wylegaja a ty tego nie zauwazyles :), Krzysiek chyba tak mial  niby nic sie nie wylegalo a jak spojrzal pod zarowke to zobaczyl setki larw
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 17 Październik 2012, 21:45:02
Patrzylem pod zarówke i ze tak powiem 0 ruchu.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Mariusz Zawadzki w 17 Październik 2012, 21:59:30
Czytając powyższy temat dochodzę do wniosku, że patent Przemka i to co stosowałem ja jest najlepszy. Zero kombinacji, kontrolowania temperatury itp. Jedno tarło młodych nie było w stanie przejeść na bieżąco  tego co wylęgało  się z jednej płaskiej łyżeczki.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 18 Październik 2012, 18:03:43
Ha .. nie mineło jeszcze 24 h a juz widze małe zółte pływaczki :) Na razie jeszcze jest ich mało, ale mam nadzieje ze to kwestia czasu.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: jarotukan w 18 Październik 2012, 19:00:38
Brawo!!!
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Przemek w 18 Październik 2012, 22:01:56
Ha .. nie mineło jeszcze 24 h a juz widze małe zółte pływaczki :) Na razie jeszcze jest ich mało, ale mam nadzieje ze to kwestia czasu.
Widzisz jak dobrze słuchać kolegów bardziej doświadczonych. Same plusy .  :)
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 20 Październik 2012, 10:52:30
No dobra Panie i Panowie to teraz poprosze Wasze patenty na skuteczne odławianie małych diabłów.
Rafał pisales o wkładaniu cyst do zamrażarki, na długo ?
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: bromba w 20 Październik 2012, 12:03:44
Trzeba wyłączyć napowietrzanie. W pobliżu butelki z artemią postawić punktowe światło. Odczekać kilka minut, aż puste jajeczka zbiorą się na górze, a reszta opadnie na dół. Wtedy naupliusy powinny zebrać się w pobliżu punktowego światła.
Do odławianiu używałam wysokiej szklanki (np. do long drinków), kawałka wężyka do napowietrzania z wsadzoną rurką do napojów (najwygodniejsze są te z ruchomą końcówką), kawałka gubej/gestej rajstopy elastycznej (jeśli ktoś używa torfu JBL, to w komplecie jest woreczek, który doskonale nadaje się do  odcedzania naupliusów). Do szklanki wkładamy rajstopę tak, aby wywinąć jej końce na brzeg szklanki.
Końcówkę wężyka (bez rurki) zatykamy palcem. Drugi koniec (ten z rurką) delikatnie wkładamy do butelki z artemia tak, aby nie wzburzyć warstwy pływających na górze jejeczek. Zatkanie rurki palcem z drugiej strony powoduje, że przy wsadzaniu rurki do wody, do jej wnętrza nie dostaje się woda wraz z pustymi jajeczkami. Potem zaciągamy wodę, a drugą końcówkę wkładamy do rajstopy wcześniej umieszczonej w szklance i łowimy larwy artemii. Gdy w szklance jest już dużo wody, kończymy łowienie, wyjmujemy rajstopę i czekamy, aż woda ścieknie. Potem wodę ze szklanki trzeba odlać do butelki z artemia, a same  naupliusy "przelać" czysztą, słodką wodą. Delikatnie wypłukać zawartość rajstopy w akwarium z małymi. Można też to zrobić w jakiejś miseczce ze słodką wodą i np. strzykawką pobrać larwy i zapodać w akwarium z małymi. Ale to niepotrzebne ceregiele.

Próbowałam też do odławiania używać dużej strzykawki, ale wężyk z rurką (patent Janusza Zajonza) jest bardziej poręczny i pozwala bardziej skupić  się na łowieniu naupliusów - bo obie ręce są swobodne.  :)
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Mariusz Zawadzki w 20 Październik 2012, 14:07:10
No dobra Panie i Panowie to teraz poprosze Wasze patenty na skuteczne odławianie małych diabłów.

Wyłączyć napowietrzanie,  nabrać dużą strzykawą wodę z żywymi robakami, na sito, wypłukać i do akwarium.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Przemek w 20 Październik 2012, 14:36:48
Ja się nigdy nie patyczkowałem, odlewałem do naczynia razem z słoną wodą ,tak wlewałem do akwarium z narybkiem .
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: mario1970pl w 20 Październik 2012, 23:05:28
Tu właśnie jest przewaga napowietrzania od dołu. Po wyłączeniu napowietrzania zostawia się nastawę na kilka minut. I nie potrzeba tu jakiegoś oświetlenia. W tym czasie puste jajeczka wypływają na wierzch. Spuszczamy słona wodę z artemią a puste jajeczka zostają na wierzchu ;)
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 21 Październik 2012, 18:59:27
No wyklute się unosia na powierzchnię ale pelne niewyklute będziesz miał na dnie, i spuscisz je razem z artemia.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: jarotukan w 21 Październik 2012, 19:22:59
wylacz napowietrzanie i po paru minutach na dnie masz jajka, na powierzchni skorupki a tuz nad dnem 1-2cm larwy, wsadz wezyk i sciagnij je razem z woda na rajstope tak jak pisala Dorota
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 22 Październik 2012, 17:30:01
Jak dlug pozyje artemia w butelce z słoną woda i podłaczonym napowietrzaczem ?
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Rafal w 22 Październik 2012, 17:41:58
Jak będziesz karmił, to i zdąży dorosnąć ;) Chociaż mario1970pl pokazał na fotce, że i bez karmienia może się to udać.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 22 Październik 2012, 17:48:14
O to dobrze :) bo znaczy ze nie musze robic nowego nastawu do momentu az nie "zużyje" starego. :)
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Rafal w 22 Październik 2012, 18:05:13
No niekoniecznie. Musisz uważać, żeby pokarm nie był zbyt duży dla narybku. Ja bym jednak nastawił nową porcję. Przynajmniej na początku, póki narybek malutki.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: porlock w 22 Październik 2012, 21:20:09
Hmm tak po 2 dniach w takim razie będę zmieniał, Rafał a powiedz mi o tym zamrażalniku, jak długo trzymać cysty ?
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Rafal w 22 Październik 2012, 21:36:26
Rozmawiałem kiedyś z hodowcą który powiedział, że jeśli mamy słaby wylęg, to zamrożenie jaj może go poprawić. Jak długo mrozić - nie wiem, nie dopytałem. Włóż do zamrażalnika na dzień, dwa i spróbuj nastawić. Gorzej nie będzie, nie masz nic do stracenia.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: hwojciech w 14 Styczeń 2013, 02:25:34
Witam,sposób jaki ja stosuję:

sól do wylęgu artemii Tropikal 18g\L podwyższa ph do 8
woda kranowa temp 32 stopnie
napowietrzanie 24h przez kamień lub bez
oświetlam lampką 24h
jaja przechowuję w lodówce

Hodowla w butelce pet,wylęg po 18 do 24h larwy zbieram strzykawką przez wężyk dopasowany na ciasno do korka.Odwracam butelkę do góry dnem i czekam aż larwy się zbiorą w zwężeniu szyjki ściągam potrzebną ilość do strzykawki czekam chwilkę żeby osiadły na tłoczku nadmiar solanki w strzykawce wylewam i bez płukania podaję kilka kropel do akwarium.Moją bolączką jest to że nie potrafię utrzymać larw przy życiu dłużej niż dwa dni ale jak komuś nie zależy to można nastawiać kolejną co 12h jak już pisaliście.
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: jab75 w 22 Luty 2016, 23:25:20
https://www.youtube.com/watch?v=LPA8-Wt8lqQ
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: mariuszm72 w 23 Luty 2016, 11:19:29
Tu jest przykład w jakim ekosystemie żyje ochotka ......

https://www.youtube.com/watch?v=3ORP6UU1-RU

i mały komentarz na ten temat .....

https://www.youtube.com/watch?v=zFMzKTPvRW0

Macie między innymi powody częstych odwiedzin w dziale choroby

Toksyczność ochotki to jeden z moich ulubionych tematów. ;) Rocznie na polskich uczelniach powstaje kilka-kilkanaście prac licencjackich, inżynierskich czy magisterskich na temat zawartości metali ciężkich, węglowodorów i innych toksyn w tkankach organizmów bentosowych(głównie ochotkowate i rureczniki). Głównie chodzi o miedź, kadm, cynk, ołów, PCB (polichlorowane bifenyle) i fenole.

Nie chce mi się zbytnio szukać prac, ale jakaś pierwsza lepsza: Turcja, ochotka i ołów.
http://wldb.ilec.or.jp/data/ilec/wlc12/B%20-%20Water%20Quality/B-14.pdf


Koncentracja ołowiu w wodzie 0,149-0,377 mg/dm3, w osadach (w których żyją ochotkowate) 69,4-289,4 mg/kg, a w tkankach 1,065-7,163 mg/kg. Zatem można przyjąć, że ochotka kumulowała +-1-5% ołowiu występującego w jej otoczeniu- to dużo (albo nawet bardzo dużo).

Dawki śmiertelne i toksyczne są różne (zależy od gatunku ryby), ale zazwyczaj dla ołowiu waha się w okolicach 0,5 do 2 mg/kg dla dawki toksycznej, a dla dawki śmiertelnej to powyżej grama.

Zatem widać, jak niewiele wystarczy, by dawka toksyczna została osiągnięta przy częstym podawaniu ochotki z ołowiem.

U ryb zatrucie ołowiem głównie objawia się postępującą płochliwością, brakiem apetytu albo hiperaktywnością. Potem dochodzą problemy z koordynacją ruchową(pływanie w kółko, kręcenie beczek itp.), problemy z oddychaniem i śmierć. Przy powolnym podtruwaniu dochodzi do wyniszczania narządów i wielu nieswoistych objawów- puchnięcie(kiedy wysiadają nerki lub wątroba), chudnięcie(kiedy zniszczony zostaje układ trawienny), blaknięcie, wypadanie łusek, martwica skrzeli, ślepota.

Dokładne rozpisanie się wraz z opisem każdej substancji toksycznej- objawów, koncentracji, to temat na książkę, a nie wątek na forum. Podtruwanie małymi dawkami (bo takie zazwyczaj podajemy z jedzeniem) zbiera żniwo!
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: Blackwater w 23 Luty 2016, 16:20:08
Już gdzieś czytałem ten tekst o ochotce ;), ale wydaje mi się że ta która jest sprzedawana, powinna być hodowana, a nie odławiana. Nie powinna zawierać tylu "dodatków"
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: mariuszm72 w 23 Luty 2016, 16:22:47
Już gdzieś czytałem ten tekst o ochotce ;),
..... nie chciałem jeszcze raz pisać i przeniosłem z

http://dyskowce.info/choroby/problem-z-dyskami/15/
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: jab75 w 11 Wrzesień 2016, 18:33:19
Taki mały patęcik na wylęg artemii .
 
https://www.facebook.com/1062031843862878/videos/1094101660655896/
Tytuł: Odp: hodowla artemii
Wiadomość wysłana przez: toommaszeek w 15 Wrzesień 2016, 16:01:57
W końcu to ma działać a nie wyglądać.