Forum główne > Żywienie

hodowla artemii

(1/12) > >>

michal.l:
Może by ktoś opisał tu co i jak bo temat dość ciekawy dla takich "zielonych " jak ja  :D

Mariusz Zawadzki:
Kupuje się jaja artemii- ja zawsze brałem, do tej pory od akwarystyczny24. Biorę butelkę plastikową, obcinam dolną część. W korku robię dziurę i przetykam wężyk. Podłączam go do brzęczyka, gdyż musi być ciągłe napowietrzanie. Butelkę zanurzam w zbiorniku tarliskowym w celu utrzymania stałej dość wysokiej w granicach 30*C temperatury.
Łyżeczka jaj, łyżka soli niejodowanej, litr wody. Woda powinna być zasadowa.
Po ok. 32 godz są larwy. Ja brałem zawsze dużą strzykawę i ściągam wodę wraz z pływającymi larwami, pod bieżącą wodę, płukanie i podaję narybkowi. Bardzo proste. Pierwszy raz do utrzymania stałej temperatury w zbiorniczkach z larwami wykorzystywałem oświetlenie akwarium.
Trzeba równocześnie prowadzić dwie hodowle tych larw. To wynika z czasu jaki potrzebują na wylęgnięcie się i czas jaki żyją.
Teraz zakładam jedną hodowlę a za 12 godz. drugą. U mnie świetnie się to sprawdza.

mario1970pl:
Pamiętam, że sam szukałem wielokrotnie przepisu jak spowodować wylęg artemii.
 Przeczytałem wiele postów na ten temat i zawsze zostawał niedosyt, niedopowiedzenie.

 Jednakże odwiecznym problemem był nieudany wylęg, czy problem z oddzieleniem nauplisów od skorupek, które później pływały w akwarium.
 Oczywiście nie bez znaczenia jest też jakość jaj artemi. Ale tu akurat mam swoje pewne źródełko.
 Przez rok testowania różnych metod wypracowałem swoją własną. Być może można ją jeszcze bardziej ulepszyć ale po to tworzę ten temat.

 Do uzyskania wylęgu nie jest potrzebna jakaś super temperatura (miałem artemię i w 19,5 stopniach) jedynie temperatura powyżej 28 stopni powodowała u dużo mniejszą ilość naupliusów. Nie jest również konieczne specjalne naświetlanie, światło dzienne w zupełności wystarcza, nawet w zimie.

Przepis:
 2 litry wody (kranówka pH 7,5)
 40 ml soli kamiennej (do domierzania stosuję miarkę z testów JBL ale nie stosuję aptecznej dokładności, a sól jest z Kłodawy)
 7,5 ml jaj artemi

 Oczywiście proporcje można zmniejszać. Z takiej proporcji otrzymuję 2-3 łyżeczki naupliusów co wystarcza mi na karmienie w kilkunastu akwariach.

 Na zdjęciu przedstawiam pojemniki jakie stosuję do wylęgu.





Każdy praktycznie ma coś takiego w domu.

Dziurkę w nakrętce butelki wykonałem gwoździem, którego średnica jest mniejsza od średnicy wężyka. Dzięki temu, co prawda ciężko przepchnąć wężyk przez ten otwór, ale można się obejść bez silikonu. Wężyk wysuwam tak na 1 cm. Chodzi o to, że po odłączeniu sprzętu od pompki napowietrzającej zostawiam wszystko żeby się odstało (tak z 5 min.). Oczywiście wylot wężyka musi się znajdować powyżej poziomu „zupy z artemii”. Puste skorupki pływają po wierzchu, to co nie wylęgnięte lub obumarłe osiada na ściankach lub na dnie butelki. Wystarczy teraz wylot wężyka ustawić poniżej poziomu „artemiowej zupy” i do innego pojemnika przelać przez niego całą zawartość (oczywiście bez kożucha).
 Uzyskany urobek wystarczy przelać, aby pozbyć się słonej wody, przez rajstopę/pończochę (najlepiej tę grubszą część od palców, przez inne co mniejsze naupliusy przechodzą) i to co odsączyliśmy przekładamy do wody, z którą za pomocą strzykawki z założonym wężykiem, wprowadzimy artemię w określone miejsce naszego akwarium.

 Po okresie jakiś 2 tygodni jest konieczność skrócenia wężyka o jakieś 10 cm. Wynika to z tego że zaraz za korkiem w miejscu gdzie raz jest woda raz powietrze wytwarza się jakiś nalot, który powoduje zmniejszone wylęgi.

 Liczę na jakieś komentarze i konstruktywną krytykę.
 PS. Trochę się rozpisałem ale mam nadzieję, że wszystko dobrze wytłumaczyłem.

porlock:
Wstawilem artemie do sump-a w szklance, tam ma stałą temperature, podłaczylem do napowietrzacza, mineło okolo 20h i nic.
Sump stoi w szafce a tam jest ciemno, czy to jest przyczyną czy moze po prostu jeszcze za wczesniej, do wylegu uzylem wody z akwarium.

bromba:
A w akwarium masz wodę dla pyszczaków?  :D

W miękkiej i kwaśnej wodzie solowca się nie doczekasz.
Nawet do kranówki (ph 7,5) dodawałam trochę sody oczyszczonej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej