Autor Wątek: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko  (Przeczytany 10701 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline alegumis

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 119
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Bartłomiej
Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Witam

Jakiś czas temu założyłem hodowlę dżdżownicy i doniczkowca razem w jednej hodowli. Pozwolę sobie przedstawić Wam swoje spostrzeżenia. Może niektórzy z Was mają już swoje hodowle bądź spotkali się już z opisem mojej lub innej w internecie bo sposobów na trzymanie robaków jest sporo, jednak istnieje szansa, że komuś przydadzą się informacje przedstawione poniżej.

Jak założyć hodowlę

Po pierwsze musimy zdobyć porcję zarodową robaków, ja zaczynałem od porcji około dwustu dżdżownic podzielonej równo na dwie kuwety. Jedna porcja poszła do pojemnika o pojemności około 12 litrów druga do większej około 40 litrowej, obie z przykryciem. Po dwóch miesiącach okazało się, że mniejsza kuweta sprzyja szybszemu namnażaniu dżdżownic. W tym samym czasie doniczkowce trafiły do osobnej 12l kuwety. Po okresie trzech miesięcy 12 l pojemnik zrobił się za mały i dżdżownice trafiają to docelowej hodowli, składającej się z dwóch wiader włożonych jedno w drugie. W mniejszym 20 litrowym zamieszkały dżdżownice i doniczkowce (ponieważ nie chciało mi się trzymać dwóch niezależnych hodowli)a drugie 30 litrowe służy jako zbiornik na skraplającą się wodę i produkty przemiany materii. Robaki w drugiej kuwecie pozostały do dziś, tylko wywierciłem otwory w dnie i podstawiłem pod spód drugą identyczną kuwetę na skropliny. Jak powstawała hodowla można zobaczyć na zdjęciach poniżej. Załączam też dwa przykładowe filmy jak założyć w prosty sposób hodowle. Można powiedzieć, że jest to dziecinnie łatwe  ;)

Wersja z kuwetą źródło internet




Wersja z wiadrami źródło internet



I zdjęcia z prac przy założeniu mojej hodowli, jak już wspomniałem dziecinnie proste  ;) :)










Dwa wiadra mniejsze i większe pasujące jedno w drugie, w mniejszym wiercimy dość gęsto otwory w dnie, następnie ja wsypałem zrębki drzew liściastych ( około 3 l) jako swego rodzaju drenaż dodatkowo są one źródłem niezbędnej dżdżownicą do rozmnażania i tworzenia kokonów celulozy. Spryskujemy zrębki następnie wsypujemy około 3 litrów ziemi ogrodowej bez nawozu. Ziemię również spryskujemy i dodajemy źródło celulozy w postaci kartonu, wytłoczek od jajek, papieru toaletowego szarego, wszytko to namoczone i bez toksycznego dla dżdżownic druku. Następnie zasypujemy to kolejna porcją ziemi ogrodowej i dodajemy słomę lub siano ponownie spryskujemy i zasypujemy ziemią ogrodową. Do tak przygotowanej hodowli dodajemy porcje zarodową. W drugim wiadrze wiercimy dużym wiertłem 10-12 otwory wentylacyjne w miejscu poniżej pierwszego wiadra. Hodowlę należy regularnie polewać wodą dla uzyskania odpowiedniej wilgotności, nadmiar wody spłynie do dolnego wiadra.

Dżdżownice wytrzymują temperaturę nawet do 30 stopni jednak optymalna temperatura do hodowli obu robaków to 18-21 stopni poniżej 15 stopni dżdżownice coraz słabiej się rozmnażają w temperaturze poniżej 5 stopni przestają się mnożyć i tylko wegetują.

Czym karmić dżdżownice i doniczkowce

Dżdżownice, jedzą prawie wszystkie odpadki po owocach i warzywach z wyjątkiem cytrusów. Z mojej obserwacji wynika, że najlepiej zjadają miękkie części owoców czy warzyw, twarde części pozostają nie zjedzone, do tego stopnia, że jeśli połozy się jabłko przecięte na pół to będziemy mieli wrażenie, że nie zostało ono zjedzone tymczasem od spodu zniknie miąższ a zostanie cieniutka skórka. Jeśli zaś chcemy hodować razem dżdżownice i doniczkowce musimy podawać gotowane warzywa i tu najlepiej sprawdzają się ziemniaki i wszelkie warzywa, które często zostają po obiedzie. Jak już wspominałem wcześniej by dżdżownice się rozmnażały należy podawać im źródło celulozy w postaci wspomnianych już namoczonych kartonów, wytłoczek od jajek i papieru toaletowego szarego bez nadruku. Ciekawe jest to, że hodowla jest bez wonna, jeśli ktoś z Was ma w domu wiadro w którym zbiera tzw. kompost (ja mam takie od kiedy sięgam pamięcią, później wykorzystywany w ogródku) to wie jaki zapach się z niego wydziela, tutaj nie ma takiej sytuacji, pewnie jest to związane z florą jaka towarzyszy robakom no i oczywiście z ilością odpadków. Swoją pierwszą hodowlę przymałemu w pokoju a żona nawet o tym nie wiedziała  ;) :D Film robaków podczas konsumpcji poniżej a zdjęcia na końcu postu. Miłego oglądania  :)



Dżdżownica kalifornijska z hodowli a dżdżownice z ogródka

Chyba najistotniejszą informacją przemawiająca na korzyść kalifornijki jest jej zdolność rozrodcza co najmniej 10 krotnie większa (niektóre źródła podają nawet 15 krotnie) od ogródkowej i osiąga dojrzałość płciową średnio po trzech miesiącach, co sprawia, że mamy stały dostęp do karmy. Robaki podczas igraszek na przedostatnim zdjęciu. Dżdżownice są oczywiście obojnakami.

Drugą istotą sprawą jest zdolność kumulacji przez dżdżownice większości substancji szkodliwych bez wpływu na ich zdrowie i populację co powoduje, że podając dżdżownice z ogródka musimy być pewni, że nie pochodzą z ziemi nie skażonej np nawozem lub środkami ochrony roślin.

Dżdżownica kalifornijska, żyje ok 15 lat natomiast ta ogródkowa ok 5 lat, nie jest to informacja, która ma znaczenie w akwarystyce gdzie podajemy ją jako karmę  ;), ale jak już podajemy różnice to pozwoliłem sobie o tym wspomnieć.

Karmienie ryb dżdżownicą

Do karmienia staramy się wybierać osobniki nie dojrzałe płciowo, takie które nie posiadają tak zwanego siodełka rozrodczego, który wygląda jak powiększone kilka pierścieni zwykle jaśniejszego koloru, widoczne na ostatnim zdjęciu. Robaki wyciągamy z hodowli płuczemy pod bieżącą woda i kroimy na mniejsze kawałki. Niektórzy zalecają zostawić robaki w mleku w celu oczyszczenia, ja tego nie robię, tak jak i nie podaję ich w całości co też niektórzy czynią. Poniżej film wybaczcie mi, ale nie kręciłem nowego z logo Dyskowce.info  ;) :P :'(, następnym razem się poprawię




Dodatkowe korzyści

Poza karmą dla naszych pupili, dżdżownice produkują też tzw. biohumus, wermikompost, który jest niczym innym jak produktem przemiany materii robaków. Jest to doskonały naturalny nawóz dla roślin, który działa rewelacyjnie. Moje rośliny od kiedy podlewam je rozcieńczonym wermikompostem rosną jak szalone i mają soczyste, lśniące, zielone liście a te kwitnące w tym roku miały dwa razy tyle kwiatów. Podlewać możemy tym co ścieknie do dolnego wiadra czy kuwety lub zbierając biohumus z hodowli i rozcieńczając z wodą.

Kilka zdjęć z hodowli

Robaki w tracie prokreacji















I na koniec moje szczurki przed sprzedażą






 
« Ostatnia zmiana: 13 Luty 2016, 10:44:16 wysłana przez alegumis »

Offline Blackwater

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 1333
  • Pomógł: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 1
  • Imię: Adam
  • Skąd: Wałcz
Wyglądają obrzydliwie :D, ale jakby miksa z nich zrobić? Ile kg można miesięcznie wyprodukować?
Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł. – Albert Einstein

Offline alegumis

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 119
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Bartłomiej
Wyglądają obrzydliwie

Ale jak smakują  :P :P :P :D :D :D :D

Mix, ale po co ryby mają mieć frajdę i świeże jedzenie a nie mrożonki, a widziałeś ile ikry po dżdżownicach było u mnie  ;)

Offline nemo29

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 279
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Lukasz
  • Skąd: Szczecin/Averoy/Norwegia
Jezeli idzie o donniczkowca ...  to  jak ktos ma za duzo to  ja chetnie bym przygarnol porcje na start :D

Offline nemo29

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 279
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Lukasz
  • Skąd: Szczecin/Averoy/Norwegia
Ale jak smakują        
Bartek  , a  to  twierdzisz z doswiadczenia ???

Offline Blackwater

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 1333
  • Pomógł: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 1
  • Imię: Adam
  • Skąd: Wałcz
Bartek  , a  to  twierdzisz z doswiadczenia

No nie mów mi, że podajesz rybom jedzenie, którego nie sprawdziłeś? ;) :D
Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł. – Albert Einstein

Offline nemo29

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 279
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Lukasz
  • Skąd: Szczecin/Averoy/Norwegia
no platkow i granulatu  nie probowalem ( nigdy  nie bylem az tak wstawiony :D )  .
a reszta  to  czyste bialko :P

Offline Pawel M

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1406
  • Pomógł: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Zduńska Wola
Widzę że autor ma wiedzę w temacie więc może pomoże w temacie doniczkowca :)

mianowicie mam w hodowli multum muszek owocówek - nie idzie się tego pozbyć. Przesuszałem hodowlę, próbowałem ją szczelniej zabezpieczyć (jeden pojemnik wyleciał do kosza przez to), stawiałem ocet winny by je do niego zwabić

nic to nie daje - może macie jakiś patent jak się ich pozbyć lub chociaż ograniczyć - jak otwieram pojemniki to aż ciemno w nich od muszek, do tego pełno kokonów

hodowla w piwnicy więc niby co te muszki przeszkadzają - ale wolałbym by ich tam nie było  ;)
Dekoracyjne 450 L
160 L + 120l
+ kilka kostek :)

Offline jab75

  • Moderator Globalny
  • *
  • Wiadomości: 2512
  • Pomógł: 45
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 6
    • https://www.youtube.com/watch?v=0M5L35ow90M
  • Imię: Jacek
  • Skąd: Wrocław
Nie jestem pewien ale chyba tylko solar z sitem pomoże i założenie hodowli w nowej ziemi .

Offline alegumis

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 119
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Bartłomiej
Wiedzy to za dużej nie mam, ja w ciągu dwóch lat miałem raz muszki w hodowli, dlatego, że żona wrzuciła na raz za dużo żarcia. Proponuje nie karmić przez tydzień dwa od zniknięcia ostatnio podanej karmy i jak jest możliwość 1-2 razy dziennie przewietrzyć hodowlę z przepędzeniem muszek. U mnie to wystarczyło i po tygodniu nie było muszek ziemiórek.
« Ostatnia zmiana: 15 Luty 2016, 10:04:24 wysłana przez alegumis »

Offline Pawel M

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1406
  • Pomógł: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Zduńska Wola
spróbuję ograniczyć żarcie i wywietrzyć - zobaczymy

tyle że hodowla podupadnie a potrzebne robale  ;D
Dekoracyjne 450 L
160 L + 120l
+ kilka kostek :)

Offline alegumis

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 119
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Bartłomiej
Nie podupadnie przez tydzień czy dwa   ;)

Offline nemo29

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 279
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Lukasz
  • Skąd: Szczecin/Averoy/Norwegia
Pawel ,  moja zonka wytepila muszki w domu przy pomocy  octu winnego wymieszanego z mietowym plynem do  naczyn  .
Sam nie wierzylem , ale to dziala :D

Offline Pawel M

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1406
  • Pomógł: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Zduńska Wola
Łukasz - testowałem to

jest mniej ale i tak są i ciągle widzę kokony więc się "niosą"

zostawiałem tą miksturę obok pojemników i po kilku dniach było w niej pełno much ale drugie tyle latało - trzymałem to kilka tygodni i tylko smród octu był w powietrzu nic więcej


a teraz z innej beczki - jak schodzę do piwnicy z karmą i podkarmiam robale to mam takich ze dwóch wścibskich sąsiadów co się kręcą wciąż i podglądają co ja tam robię  :D
Drzwi przymknięte więc nie mogą wykukać - widzą że coś znoszę i wnoszę w pudełkach - nie lubię tych dziadów (zresztą z wzajemnością) to się boją zapytać bym ich nie opierdolił że tam noc wtykają  :P :P :P
Dekoracyjne 450 L
160 L + 120l
+ kilka kostek :)

Offline nemo29

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 279
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Lukasz
  • Skąd: Szczecin/Averoy/Norwegia
zostawiałem tą miksturę obok pojemników i po kilku dniach było w niej pełno much ale drugie tyle latało - trzymałem to kilka tygodni i tylko smród octu był w powietrzu nic więcej
miksture wymieniasz co  max 3-4 dni  inaczej faktycznie tylko ocet zostaje   ( u  mnie stalo to  badziewie w trzech sloiczkach  porozstawiane  i  muszki w ciagu okolo 2-3 tygodnie znikly ) , oczywiscie tak jak Bartek pisze trzeba tez w miare mozliwosci  wietrzyc ( france nie lubia przeciagu :D )