Autor Wątek: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a  (Przeczytany 3616 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline as400

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 74
  • Pomógł: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« dnia: 09 Grudzień 2016, 14:13:20 »
Dla mnie to jest przerażające. Ponoć to co wstrzykują to CMC - nazywają to gumą celulozową. W latach 70 dopuszczono to do użytku ale tylko w wersji "do spożycia" o czystości 99,5% albo wyższej. Nikt nie bada tej, którą stosują Wietnamczycy a ponoć jest też CMC "przemysłowe". Nie nadające się do spożycia. Używane do produkcji mebli, farb drukarskich i zawierające całą gamę
metali ciężkich typu ołów i rtęć.




----------------
https://wawarium.pl

Offline jab75

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2559
  • Pomógł: 48
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 6
    • https://www.youtube.com/watch?v=0M5L35ow90M
  • Imię: Jacek
  • Skąd: Wrocław
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #1 dnia: 09 Grudzień 2016, 15:20:19 »
Ciekaw jestem czy krewetki koktajlowe są  też faszerowane tym gównem ale chyba nie , bo za dużo roboty przy nich by było .

Ja rybolom daje te koktajlowe .

Offline as400

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 74
  • Pomógł: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #2 dnia: 09 Grudzień 2016, 15:29:40 »
Ciekaw jestem czy krewetki koktajlowe są  też faszerowane tym gównem ale chyba nie , bo za dużo roboty przy nich by było .

Ja rybolom daje te koktajlowe .

No może i masz rację. Strach teraz już cokolwiek jeść. Tak czy owak wychodzi na to, że osławione wołowe serca są jeszcze w miarę zdrowym pokarmem.
Sam się w końcu na ten miks przerzucę :)
----------------
https://wawarium.pl

Offline Pawel M

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1432
  • Pomógł: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Zduńska Wola
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #3 dnia: 09 Grudzień 2016, 15:48:31 »
Ciekaw jestem czy krewetki koktajlowe są  też faszerowane tym gównem ale chyba nie , bo za dużo roboty przy nich by było .

Ja rybolom daje te koktajlowe .

...uj z rybami że tak brzydko napiszę - co my żremy nie wiedząc o tym, a potem nowotwory zbierają żniwo :(
Dekoracyjne 450 L
160 L + 120l
+ kilka kostek :)

Offline jab75

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2559
  • Pomógł: 48
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 6
    • https://www.youtube.com/watch?v=0M5L35ow90M
  • Imię: Jacek
  • Skąd: Wrocław
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #4 dnia: 09 Grudzień 2016, 17:36:20 »
...uj z rybami że tak brzydko napiszę - co my żremy nie wiedząc o tym, a potem nowotwory zbierają żniwo :(
Dlatego trzeba jak najwięcej samemu robić przetwory , wędliny , a-k-h-l  , weki itd
Robisz w przetwórstwie to powinieneś wiedzieć co tam dodają i nas uświadomić  ;)

Offline Pawel M

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1432
  • Pomógł: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Zduńska Wola
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #5 dnia: 09 Grudzień 2016, 18:10:09 »

Dlatego trzeba jak najwięcej samemu robić przetwory , wędliny , a-k-h-l  , weki itd

a te przetwory z czego robisz ?? z pędzonych sztucznymi nawozami owoców i warzyw do tego pryskanych non stop i jeszcze konserwowanych by dłużej na półce poleżały w sklepie i nie mów że kupujesz od rolnika czy coś bo oni to amo robią by osiągnąć więcej plonów i większy zysk. Chyba że masz sad, działkę itp......... itd.......... ale wiem że nie masz

mięso to już w ogóle syfilis - zwierzęta faszerują antybiotykami, szczepionkami, lekami i .......uj wie jeszcze czym. Drób ze sklepów to już nawet nie smakuje jak mięso - to jakiś syf pędzony ma mączkach rybnych itp........... świnie, krowy............... nie będę pisał dalej bo przecież każdy zdaje sobie sprawę jak to wygląda. Pompowanie mięsa, sztuczna obróbka wędlin........... polepszacze.......... I tu też Jacuś nie masz hodowli świnek więc nawet zrobienie dobrej wędlinki samemu nie gwarantuje że jest zdrowa, może jest zdrowsza od sklepowej ale co ma w sobie.

Nie wiem czy ktoś nad tym jeszcze panuje bo normy normami ale .............. wiecie jak tu jest, się zakombinuje i się sprzeda wszystko.

Pewnie pamiętacie dawny smak truskawki, pomidora, marchewki nie wiem co jeszcze rzodkiewka mi się przypomniała - dziadziuś miał działeczkę i śladowe ilości tego sadził bez polepszaczy i nawozów - to co teraz jemy to trociny bez smaku i zapachu

i jest coraz gorzej................

Robisz w przetwórstwie to powinieneś wiedzieć co tam dodają i nas uświadomić  ;)

nie mogę, bo po pierwsze do takich rzeczy mnie nie dopuszczają - to są ściśle strzeżone dane, po drugie i tak bym nie mógł napisać bo Ci co znają szczegóły mają podpisane tzw" cyrografy"

Dekoracyjne 450 L
160 L + 120l
+ kilka kostek :)

Offline jab75

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2559
  • Pomógł: 48
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 6
    • https://www.youtube.com/watch?v=0M5L35ow90M
  • Imię: Jacek
  • Skąd: Wrocław
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #6 dnia: 09 Grudzień 2016, 22:29:30 »
Cytat: jab75 w Dzisiaj o 17:36:20

    Robisz w przetwórstwie to powinieneś wiedzieć co tam dodają i nas uświadomić  ;)


nie mogę, bo po pierwsze do takich rzeczy mnie nie dopuszczają - to są ściśle strzeżone dane, po drugie i tak bym nie mógł napisać bo Ci co znają szczegóły mają podpisane tzw" cyrografy"

Tak myślałem że tak jest , zawsze warto zapytać czy ktoś coś wie  :-[

a te przetwory z czego robisz ?? z pędzonych sztucznymi nawozami owoców i warzyw do tego pryskanych non stop i jeszcze konserwowanych by dłużej na półce poleżały w sklepie i nie mów że kupujesz od rolnika czy coś bo oni to amo robią by osiągnąć więcej plonów i większy zysk. Chyba że masz sad, działkę itp......... itd.......... ale wiem że nie masz

Wiele owoców i warzyw kupowałem lub dostawałem od znajomych / rodziny i tu mam pewność co do ich pochodzenie i przetwarzałem / przetwarzaliśmy to na różne sposoby ale wiadomo też że coś zawsze trzeba dokupić , a tu to już wiadomo co jest i nie napisze że kupowałem od rolnika ...... chyba każdy to wie że pryskają ile wlezie żeby mieć jak największe plony .
Jak wiesz to w tamtym roku samych jeżyn zebrałem 25 kilo i z tego zrobiłem nalewki , wino , drzemy , zamroziłem i poszło też trochę w słoiki . Nie wspomnę o innych owocach .
W tym roku naszła mnie ochota żeby zapoznać się z grzybami i jeździć na nie więc sporo przetworów można jednak zrobić zdrowych  ;)  Problem w tym że na to wszystko idzie dużo czasu  :(

mięso to już w ogóle syfilis - zwierzęta faszerują antybiotykami, szczepionkami, lekami i .......uj wie jeszcze czym. Drób ze sklepów to już nawet nie smakuje jak mięso - to jakiś syf pędzony ma mączkach rybnych itp........... świnie, krowy............... nie będę pisał dalej bo przecież każdy zdaje sobie sprawę jak to wygląda. Pompowanie mięsa, sztuczna obróbka wędlin........... polepszacze.......... I tu też Jacuś nie masz hodowli świnek więc nawet zrobienie dobrej wędlinki samemu nie gwarantuje że jest zdrowa, może jest zdrowsza od sklepowej ale co ma w sobie.

Pawle , jak najbardziej masz rację z tą chemią przy tuczeniu zwierząt ale robiąc samemu przetwory nawet z tego badziewia ograniczasz wszystkie ulepszacze , które trafiają w przetwórniach , a jeśli chodzi o taki wiejski drób to też mam do tego dostęp i zaufanych ludzi ale tu już nie są ceny sklepowe tylko sporo większe z tym że wiem co jem i całkiem inaczej to smakuje , jeśli chodzi o jajka to my ( 3 osoby ) w przeciągu tygodnia potrafimy zjeść nawet 30 sztuk tak dobre koleś miał te jajka i co tydzień zabierałem jemu wszystko co miał , a nadwyżkami dzieliłem się ze znajomymi ale było ciężko ich przekonać , a jak się przekonali to innych nie chcieli .
 
Pewnie pamiętacie dawny smak truskawki, pomidora, marchewki nie wiem co jeszcze rzodkiewka mi się przypomniała - dziadziuś miał działeczkę i śladowe ilości tego sadził bez polepszaczy i nawozów - to co teraz jemy to trociny bez smaku i zapachu


Pewnie że pamiętam , mój dziadek też miał działkę .

Pawle jakieś 7 lat temu sprzedałem działkę z powodu braku czasu ale miałem tam takie truskawki że do dnia dzisiejszego nie mogę się pogodzić z ich stratą , a nigdy w życiu takich nie jadłem , dojrzał miała kolor blado czerwony , delikatny posmaczek miała poziomki i po wsadzeniu do ust sama się rozpływała więc bardzo delikatnie trzeba było je zrywać , a nie jak te kartofle z Hiszpanii co się truskawkami zwą .

Tak się czasami zastanawiam , czy się na wieś przeprowadzić , tyle że co tam robić , a stoi ugorem 1,5 hektara i dom .
Do Ciebie miałbym jakieś 80 km , a do Jurasa 40 .


Offline Pawel M

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1432
  • Pomógł: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Zduńska Wola
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #7 dnia: 09 Grudzień 2016, 23:24:45 »
widzisz Jacuś ja mam ograniczony dostęp do wiejskich rzeczy
przetworów mam cały regał w piwnicy - kompotów z truskawek, wiśni, dżemików itd
samych ogórków pod różnymi postaciami włożyłem (tak, tak sam to robię - nikt nie ma prawa się nawet dotknąć) chyba ze 40 kg

tyle że kupowałem w sklepie czy na ryneczku i wiem że już same w sobie nie są super - choć masz rację chociaż przy obróbce już żaden syf nie doszedł - to mega plus...........

na grzybki też jeździłem i sporo mam na zapasie - choć tylko zbieram bo jeść nie lubię zbytnio

Mięch i wędlin nie robię i kupuję w sklepie bo nie mam dostępu do wiejskich i mówię Ci że do zjedzenia kurczaka to się zmuszam.  Kilka lat temu zastępowaliśmy kury mięsem z kaczek i indyków. Rosół lepszy i mięso też smaczniejsze, ale ostatnio widzę że i to się zrypało - więc podsumuję że drób w sklepach jest do kitu..............

Masz rację że wszystko przetworzone samemu jest lepsze i uboższe o to wszystko co dodają przy przetwarzaniu, więc choćby dlatego warto to robić..............


ps. kupuję i pijam soki robione u nas jeśli to coś Ci powie - ale tylko soki, żadnych napoi i nektarów  ;)
Dekoracyjne 450 L
160 L + 120l
+ kilka kostek :)

Offline jab75

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2559
  • Pomógł: 48
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 6
    • https://www.youtube.com/watch?v=0M5L35ow90M
  • Imię: Jacek
  • Skąd: Wrocław
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Grudzień 2016, 00:12:30 »
Kilka lat temu zastępowaliśmy kury mięsem z kaczek i indyków. Rosół lepszy i mięso też smaczniejsze, ale ostatnio widzę że i to się zrypało - więc podsumuję że drób w sklepach jest do kitu..............

Jak kaczka może być lepsza w tych czasach od kurczaka  jak ceny promocyjne zbliżają je do siebie  .

Nie wiem czy słyszeliście że sanepid zamkną ostatnio chyba największą fermę drobiu " WOŹNIAK " ? coś tam wykryli związanego z salomonellą , ich jaja zniknęły całkowicie z rynku z tego co mi wiadomo .






Offline Adams2121

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 494
  • Pomógł: 6
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Tomasz
  • Skąd: Białystok
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Grudzień 2016, 06:26:19 »
Ja mam o tyle dobrze że rolnictwo w mojej okolicy trzyma się jeszcze . Często wykonuje usługi dla nich . Wystarczy brać od nich to co dla siebie trzymają - a zawsze nadwyżka jest .
Wędliny - kupuję na giełdzie od rzeznika - rozbiór na twoich oczach , mięso badane - co nie sprzeda , wieczorem przerobi i wędliny starym sposobem z jalowcem wędzi.

Waśnie się wybieram - jak co sobota na zakupy i tej porze ;).
później nie ma jak wjechać - tyle ludzi . A ceny 30 % mniejsze jak w jakimkolwiek sklepie .
wszystkie firmy mają tam swoje stoiska + stanowiska rolników sprzedających swoje plony  a ludzi tłum .
Taki mój market - nawet wędzone wędliny prosto z wedzarki  ;)

Wyroby wlasne rolników - atakują wszyscy -
masło prawdziwe - 250gr - 5 zł
kura - 12 zł za szt - świeżo zabite
jaja - do wyboru - z 1/2/3 x żółtkami
sery wlasnorobione - z kilkunastoma dodatkami do wyboru - czarnuszka , jarmuż , czosnek itd.
kaczki świeże - własne hodowane , tyle że oskubane
sekacze - prawdziwe - sklepowe nie nadają się do jedzenia przy nich
pasztetowa wędzona , kaszanka pieczona , salcesony , smalec do smarowania , podgardle.wędzone - do zupy / bigosu jako wkładka,  sery z koziego mleka , mleko prawdziwe nie przetworzone w butelkach , jaja z wolnego wybiegu , piekarnie - z tradycyjnym chlebem na zakwasie i smalcu pieczone .

Największy ruch -  w rodzinnych firmach, tradycyjnych - gdzie marka już jest wyrobiona kolejka do 100 osób o 9 dochodzi . Wyroby Jak za komuny  , kłótnie o kolejkę ,
Jak mam dość wędzonych - kupuję mięso i piekę sam

7 30 po zakupach
« Ostatnia zmiana: 10 Grudzień 2016, 07:55:19 wysłana przez Adams2121 »

Offline Pawel M

  • Zoo-Botanica
  • *****
  • Wiadomości: 1432
  • Pomógł: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Zduńska Wola
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #10 dnia: 10 Grudzień 2016, 09:48:02 »
Adams u nas jak rolnik sprzedaje nadwyżki to kosztują 2x tyle co w sklepie  -  bo dobre i swojskie

- znajomy sprzedaje jaja ze swojskich kur - kiedyś zapytałem czym to karmi (ma ze 100 bo to niezły biznes), powiedział że się nie pierdoli i kupuje gotowe pasze bo nie ma czasu, kury w zamknięciu - cena x 2 do sklepowych a te jajka co warte więcej od sklepowych jak na tej samej paszy ???

a na ryneczkach zamiast rolników stoją handlarze którzy przywożą towar z giełd - rolnika ciężko uświadczyć
Dekoracyjne 450 L
160 L + 120l
+ kilka kostek :)

Offline Adams2121

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 494
  • Pomógł: 6
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Tomasz
  • Skąd: Białystok
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #11 dnia: 10 Grudzień 2016, 17:04:21 »
Widzisz a u mnie karmią lupinkami z jajek - które z powrotem oddajesz + to co same znajdą na wolności + ziarna wyhodowane u siebie   >:( ;)na wioskę mam 3 km, widzę czy kury chodzą na wolności , czym są karmione .  Swoje wyroby wytwarzają w ilościach  detalicznych  - nie przemysłowo . Dla znajomych , rodziny. Znajomych znajomych .

Na giełdzie - kupuję od 2007 r - wiem kto handlarz a kto rolnik - co gdzie kupić - mi nie sprzedadzą niedobrego - wola nie sprzedać, lub oddać za darmo , aby się nie zmarnowało. Handlarz za wszelką cenę będzie chciał ci sprzedać - aby nie być stratnym .

Nie mówię o handlarzach - pisze o ludziach
sporo rodziny mam w rolnictwie - niektórzy wolą robić u siebie + coś wychodowac , sprzedać , przerobić niż tyrac za 1355.66gr .
tyle u siebie wyjdzie + jedzenie darmowe. 
I sam sobie szefem .
« Ostatnia zmiana: 10 Grudzień 2016, 17:08:17 wysłana przez Adams2121 »

Offline nemo29

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 279
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Lukasz
  • Skąd: Szczecin/Averoy/Norwegia
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #12 dnia: 13 Grudzień 2016, 10:00:55 »
Tak myślałem że tak jest , zawsze warto zapytać czy ktoś coś wie  :-[
Jacek , jakies 20 pare  lat temu  pracowalem w piekarni i juz wtedy zaczelo sie dodawanie polepszaczy do pieczywa co  by zdrowy chlebek  byl ze dwa tygodnie swierzy i zdatny do jedzenia .
Jak tez wiesz  w Norwegi ( ponoc zdrowy i ekologiczny kraj ) pracowalem na poczatku w przetworni ryb  i  jak szykowalem solanke do nastrzyku ( dorsz  i  molwa na bacalao ) tobrygadzista powiedzial ze worki po  polifosforanach  mam od razu chowac bo jak by kontrola wpadla na fabryke to by go za jaja powiesili ( wedlug przepisow europejskich polifosforany sa dozwolone dosporzywki w miesie i drobiu ale calkiem zakazane  do ryb ze wzgledu na wieksza szkodliwosc  ) .
Tak wiec nie ma co sie oszukiwac  , jemy w uj chemi  i lepiej nie wszystko wiedziec ... :(

Offline nemo29

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 279
  • Pomógł: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Lukasz
  • Skąd: Szczecin/Averoy/Norwegia
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #13 dnia: 13 Grudzień 2016, 10:04:58 »
Widzisz a u mnie karmią lupinkami z jajek - które z powrotem oddajesz + to co same znajdą na wolności + ziarna wyhodowane u siebie 
W sumie to dobrze robia bo skorupy zawieraja wapn ktory jest potrzebny do wytworzenia skorupek na jajkach   , jezeli idzie o ziarno to na sto procent jest lepsze niz gotowe mieszanki dla kur  zawierajace  miedzy innymi  maczke rybna .

Offline Adams2121

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 494
  • Pomógł: 6
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zaproszeni: 0
  • Imię: Tomasz
  • Skąd: Białystok
Odp: Krewetki - czyli co jemy i co wrzucamy dyskowcom do mix'a
« Odpowiedź #14 dnia: 13 Grudzień 2016, 17:29:17 »
W moich okolicach tak się hoduje dla siebie . Od lat .
taniej jest wyhodować - tradycyjnie niż płacić, natomiast na własny użytek .
tak na prawdę przy okazji innych zajęć .

 Handlowe - można w sklepie/hurtowni / giełdzie kupić.